Pierwszy album Ready Fire Aim wchłonąłem zachłannie, ale do recenzowania podszedłem z rezerwą. Na piękne melodie i doskonałe piosenki trzeba uważać, bo często mają krótki termin ważności. Jednak po miesiącu z „This Changes Nothing“ jeszcze żaden przykry zapach nie zaczął się ulatniać.
Wręcz przeciwnie. New romantic XXI wieku w postaci hitów „End of Over“ i „Shouldn’t Oughta“ nadal wzrusza. Pop rockowe „Wannabe Your“ i „Laff It Up“ nie przestają porywać, a głęboki „Lush, But Dark“ wciąż wywołuje chwilowe odcięcie od świata.
W studiu Ready Fire Aim to tylko dwie osoby. Wokal Sage Radera czasem pachnie Martinem Gorem, czasem a-ha, innym razem Perrym Farrellem. Generalnie jednak świetnie pasuje do mikstury DJ-a i producenta Stakki, który sprawnie polączył odświeżony synth pop z gitarami i beatem przypominającym dorobek Nine Inch Nails.
Zaloguj się by zagłosować. Jeśli nie masz jeszcze konta, zarejestruj się.
Wyświetlam: Oczekuje na 3 głosy (0)
Słaba
Dobra
Linki